skip to Main Content

DKF – “Milczenie”

15.06.2021 o godz. 19:00 – “Milczenie” w reż. Martina Scorsese.

Inspirowany autentycznymi wydarzeniami i zrealizowany z niezwykłym rozmachem najnowszy film twórcy „Wilka z Wall Street”, „Infiltracji” i „Chłopców z ferajny”. Przez trzydzieści lat wybitny reżyser Martin Scorsese przygotowywał adaptację od dawna go fascynującej, słynnej powieści Shūsaku Endō. Trzydzieści lat po „Misji” powstało kolejne filmowe arcydzieło ukazujące ludzi żyjących w czasach wielkich napięć i konfliktów religijnych. W rolach głównych Andrew Garfield („Przełęcz ocalonych”), Adam Driver („Paterson”, „Gwiezdne wojny: Przebudzenie mocy”) oraz Liam Neeson („Uprowadzona”).

XVII wiek. Dwóch młodych jezuitów pokonuje tysiące kilometrów, aby potajemnie przedostać się do Japonii, gdzie toczy się bezwzględna walka z chrześcijaństwem. Misjonarze poszukują swojego nauczyciela – słynącego z odwagi kapłana, o którym krążą plotki, że wyrzekł się wiary katolickiej i został buddyjskim mnichem. To, czego doświadczą, wystawi ich umiejętności przetrwania, a także wszystko, w co wierzą, na najcięższą próbę.

„Milczenie” to najmocniejszy, a jednocześnie najbardziej osobisty film w karierze Martina Scorsese. Amerykański twórca poszukuje odpowiedzi dotyczących istoty i sensu religii, a także wierności swoim przekonaniom w świecie, w którym płaci się za nią najwyższą cenę.

DKF – “Dolina Bogów”

01.06.2021 o godz. 19:00 – „Dolina Bogów, to baśń dla dorosłych. Jest polsko-amerykańskim filmem opartym na starym podaniu, micie Indian Navajo. Opowiada też o najbogatszym człowieku na świecie. Interesowało mnie co pieniądze mogą kupić, gdzie jest granica ich możliwości”.
Lech Majewski

Opis filmu:

Największy wizjoner polskiego kina – Lech Majewski („Młyn i Krzyż”, „Angelus”, „Ogród rozkoszy ziemskich”, „Wojaczek”) – powraca z nową produkcją wypełnioną niezwykłymi doznaniami i oszałamiającymi efektami audiowizualnymi.
„Dolina Bogów” to artystyczna uczta wykraczająca poza tradycyjny obraz filmowy. Historia o bogach ukrytych w górach oparta na legendzie plemienia Navajo, hipnotyzuje zdjeciami, które reżyser współtworzył razem z Pawłem Tyborą
(„Onirica”) w stanie Utah w USA oraz muzyką skomponowaną przez laureata Oscara® – Jana A.P. Kaczmarka.
W tytułowej Dolinie Bogów krzyżują sie trzy wątki narracyjne, które prowokują widza do własnych interpretacji. Pierwszy to archaiczna legenda Indian Navajo o bogach zamkniętych w skałach doliny Valley of the Gods pełna bogatej symboliki i archetypów. Drugi to historia najbogatszego człowieka globu, tajemniczego Wesa Taurosa (John Malkovich), który dotknięty osobistą tragedią, ukrywa się przed światem. Trzeci wątek jest historią narratora, Johna Ecasa (Josh Hartnett), pisarza, który zmaga się z traumatycznym rozstaniem z żoną i twórczym kryzysem. W tym czasie firma Taurosa eksploatująca rudę uranu przejmuje Dolinę Bogów, gdzie planuje drążyć tunele w świętej ziemi. Spokój przodków Navajo zostaje zburzony a skały rodzą mściciela.
Widz pozostaje z pytaniami: Jak daleko można posunąć się dla miłości? Jakie tajemnice skrywa mityczna ziemia Navajo?


Twórcy filmu:

REŻYSERIA: Lech Majewski
SCENARIUSZ: Lech Majewski
ZDJĘCIA: Lech Majewski, Paweł Tybora
MUZYKA: Jan A.P. Kaczmarek
SCENOGRAFIA: Christopher R. Demuri, Lech Majewski
KOSTIUMY: Ewa Kochańska, Eva Minge, Carolyn Leone
CHARAKTERYZACJA: Dominika Dylewska
DŹWIĘK: Zbigniew Malecki, Lech Majewski
MONTAŻ: Eliot Ems, Norbert Rudzik
REŻYSER CASTINGU: Mary Vernieu, Venus Kanani
PRODUCENT: Lech Majewski, Filip Jan Rymsza
PRODUKCJA: Angelus Silesius, Royal Road Entertainment
PRODUCENT WYKONAWCZY: Domino Film Małgorzata Domin, Dominika Mandla oraz Olga Kagan, Peter Safran, Natalia Safran
KOPRODUKCJA: Jan Harlan, Lorenzo Ferrari Ardicini, Carla Rosen-Vacher, Alyssa Swanzey, Piotr Galon, Daniel Markowicz, Marek Żydowicz, Robert Banasiak, Jarosław Perduta, Dariusz Wieromiejczyk, Ewa Sadkowska, Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny, Silesia Film, Dolnośląskie Centrum Filmowe, Fundacja Tumult/Camerimage, LumiconFX, Lightcraft, Centrum Technologii Audiowizualnych
PRODUCENT LINIOWY: Brooke Redmon
KIEROWNIK PRODUKCJI: Michał Kowalik, Zuzanna Lopes
WSPÓŁFINANSOWANIE: Polski Instytut Sztuki Filmowej
DYSTRYBUCJA: Galapagos Films


Obsada:

JOHN ECAS: Josh Hartnett
WES TAUROS: John Malkovich
KAREN KITSON: Bérénice Marlohe
ULIM: Keir Dullea
DR HERMANN: John Rhys-Davies
LAURA ECAS: Jaime Ray Newman
THIRD EYE: Joseph Runningfox
GREY HORSE; Steven Skyler
BIRD FACE: John A. Lorenz
SWEET GRASS: Owee Rae
TALL BITTER WATER: Saginaw Grant
PREZENTER KABLÓWKI NAVAJO: Tokala Black Elk
INŻYNIER TAUROS: Cris D’Annunzio
PILOT LOTNI: Derek Oldert
AMANDA JOYCE: Ewa Idzikowska
JOHN KAZUBOWSKI: Marek Probosz
DIWA OPEROWA: Ewa Majcherczyk
MANAGERKA AGENCJI PR: Katarzyna Kurylońska
ŻEBRAK: Lech Dybik
GOŚĆ NA PRZYJĘCIU: Monica Rae Hansen


„Miałem szczęście w życiu mogąc pracować z wieloma wielkimi, kreatywnymi reżyserami w Europie i w innych miejscach, i Lech jest jednym z takich ludzi – o bardzo szczególnym spojrzeniu na świat, obdarzonym charakterystyczną wizją i wyobrażnią”.
John Malkovich

„Bez cienia wątpliwosci Lech jest najciekawszym reżyserem filmowym od czasów Stanleya Kubricka”.
Keir Dullea


Lech Majewski:

Lech Majewski – malarz, poeta, prozaik, reżyser. Urodzony w Katowicach, studiował malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych. Absolwent Wydziału Reżyserii PWSFTViT w Łodzi. Jego filmy, m. in.: „Rycerz”, „Pokój Saren”, „Wojaczek”, „Angelus”, „Ogród rozkoszy ziemskich”, „Szklane usta”, „Młyn i Krzyż” oraz „Onirica” prezentowane były na festiwalach filmowych m.in. w Cannes, Wenecji, Berlinie, Toronto, Rzymie, Nowym Jorku, Rio de Janeiro, Londynie, Barcelonie, Jeruzalem i Montrealu, zdobywając wiele nagród. Jego wideoarty, fotografie i rzeźby pokazywało wiele muzeów i galerii świata. W 2006 roku nowojorskie Museum of Modern Art uhonorowało jego twórczość organizacją indywidualnej retrospektywy, a rok później instalacja „KrewPoety” stała się częścią 52. Biennale w Wenecji. Kolejny cykl wideoartów p.t. „Bruegel Suite” był wystawiany w Luwrze, Tel Aviv Museum of Art, National Gallery w Londynie, Prado w Madrycie,
w Muzeum Narodowym w Krakowie oraz na 54. weneckim Biennale. Prowadzi również wykłady na wielu uniwersytetach i uczelniach świata; od Canterbury University w Nowej Zelandii, poprzez Harvard i Berkeley w USA, po Uniwersytet w Pizie i Akademię Sztuk Pięknych w Rzymie. Jest członkiem Amerykańskiej Gildii Reżyserów oraz Amerykańskiej Akademii Filmowej. Więcej informacji na stronie: www.lechmajewski.art.pl

Filmografia:

Rycerz (1980); Lot świerkowej gęsi (1986);
Więzień Rio (1988); Ewangelia według Harry’ego (1992); Basquiat
(scenariusz, producent, 1996); Pokój saren (1997); Wojaczek (1999);
Angelus (2001); Ogród rozkoszy ziemskich (2004); Szklane usta (2006); Młyn
i Krzyż (2010); Onirica (2015), Dolina Bogów (2019).
Książki: Powieści: Kasztanaja (1981), Szczury Manhattanu (1993),
Pielgrzymka do grobu Brigitte Bardot Cudownej (1996),
Metafizyka (2002), Hipnotyzer (2003), Manhattan Babilon (2015). Tomiki
poetyckie: Baśnie z tysiąca nocy i jednego miasta (1977),
Poszukiwanie raju (1978), Mieszkanie (1981), Muzeum mojej nędzy (1997),
Święty Sebastian (1998), Smutek to najgorsza pora dnia (2019). Eseje: Asa
Nisi Masa – Magia w 8 i 1/2 Felliniego (1994), Oficjalne Centrum Świata (1998),
Pejzaż intymny – rozmowy autobiograficzne (2017),
Ukryty Język Symboli (2020).


Wywiad z reżyserem:

Jaka jest geneza powstania „Doliny Bogów ”?
Geneza jest wielotorowa. Na pewno zadziałała przestrzeń, jaką jest rzeczywista Dolina Bogów. Spotkałem się z nią dawno temu przy poszukiwaniu pustyni do mojego filmu „Ewangelia według Harry’ego”, w którym w głównej roli debiutował Viggo Mortensen, późniejszy Aragorn. Location scout, z którym podróżowałem po pustyniach Ameryki, zawiózł mnie do tej magicznej doliny pełnej tajemniczych skał. Erozja tak je ociosała, że mają kształty jeźdźców na koniach, całej drużyny Indian. Jest też skała, która wygląda jak orzeł podrywający się do lotu oraz sporo gigantycznych popiersi, w których można dopatrzeć się rysów twarzy indiańskich wodzów. Pamiętam epizod w lokalnym barze, gdzie na półkach stały tylko puszki Coca-coli i Pepsi, ponieważ w krainie Navajo panuje prohibicja. Przy stolikach siedziało kilkunastu Indian. Przez cały czas gdy tam byliśmy, Indianie nie wypowiedzieli ani jednego słowa i nie poruszyli się – zamarli niczym skały w Dolinie Bogów – i ta scena pozostała ze mną. Myślałem o ich nieruchomości, zawieszeniu w czasie. Dlaczego skamienieli? Dlaczego nie spojrzeli na nas? Zaintrygowała mnie ich niedostępność. Gdy zacząłem badać ich kulturę, odkryłem, że żyją w archaicznym świecie, którego my już nie znamy, bo żyjemy w świecie wysoce oderwanym od korzeni, obecnie coraz bardziej wirtualnym. Wracałem tam jeszcze kilka razy. Trafiłem również do Doliny De Chelly, gdzie spotkałem Indiankę, nauczycielkę w szkole dla dziewcząt. Podarowała mi książkę o mitach Navajo – szaloną poezję wyobraźni, przy której surrealiści czy dadaiści francuscy to właściwie niedzielna szkółka.
Gdy dowiedzieli się, że chcę zrobić wśród nich film opierając się na ich mitach i punkcie widzenia stwierdzili, że ich wódz musi mnie zaakceptować. A trzeba wiedzieć, że odrzucił sporo projektów filmowych. Wódz prześwietlił mnie w swoisty sposób – stanął przede mną z zamkniętymi oczami, lekko kołysząc się. Trwało to dobrych kilka minut, po czym wyszedł bez słowa. Byłem przekonany, że odrzucił również i mój film, ale pojawił się jego wojownik i oznajmił, że przeciwnie, że mam właściwe promieniowanie i zrobią dla mnie wyjątek, pozwalając grać Indianom w filmie. Co więcej – pozwolą także kręcić w ich świętych miejscach.

Określa Pan swój film jako baśń dla dorosłych. Jak można to interpretować ?
Baśń jest zawsze przypowieścią, hiperbolą, mądrą podróżą do nieznanych krain. Baśnie dla mnie jako dziecka były magicznym doświadczeniem pełnym przygód i cudów. Wiemy, że w dorosłym życiu coraz mniej pojawia się cudów lub też raczej nie możemy ich dostrzec. Kino ma jednak tą unikalną siłę, że cuda może przywołać do życia ponownie.

W „Dolinie Bogów ” łączy Pan świat Indian Navajo z historią najbogatszego człowieka na świecie , w którego wciela się John Malkovich . W jaki sposób te wątki wpływaj ą na siebie ?
Jak zawsze z najbogatszymi ludźmi, którzy chcą wszystko kupić. W tym przypadku Wes Tauros grany przez Johna Malkovicha chce nabyć świętą ziemię Indian, po to, żeby ją eksploatować. Teraz w Stanach Zjednoczonych, święte tereny nie tylko Indian Navajo, ale też innych szczepów poddawane są próbie wykupienia w celach eksploatacji minerałów. Są to minerałonośne i rudonośne tereny, które mają sporo cennych surowców. Ponieważ człowiek chce wszystko zmonetaryzować i wykorzystać do cna, próbuje wydłubać każde możliwe złoże, które da się sprzedać.

W filmie przyglądamy się także losom pisarza, w tej roli Josh Hartnett. Jakie znaczenie ma jego historia ?
Jest kronikarzem – zapisuje to, co się dzieje. Kiedyś porzucił karierę pisarską dla pracy w agencji reklamowej, i to jemu przypada w udziale stworzenie strategii promującej działania najbogatszego człowieka świata, który chce kupić Dolinę Bogów. Bierze to zlecenie i obiera jako swój temat, ale tylko po to, aby dać świadectwo prawdzie. Jego powieść będzie przemawiać językiem Indian i bronić Doliny Bogów przed zakusami multimiliardera, Wesa Taurosa.

W jaki sposób udało się Panu zaangażować do współpracy hollywoodzkich aktorów m.in. – Johna Malkovicha , Berenice Marlohe czy Josha Hartnetta ?
Trzeba o to zapytać samych aktorów. Generalnie rzecz biorąc interesuje ich to, co robię w sztuce i chcą w tym uczestniczyć. Często sami się zgłaszają. Tak było z Charlottą Rampling, która widziała moją wystawę w Paryżu, tak było też z Michaelem Yorkiem, który obejrzał moją wystawę retrospektywną w Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Tak samo było z Joshem Hartnettem – trafił do mnie przez film „Basquiat”, który zainspirował go do podjęcia kariery filmowej.
Z kolei Berenice jest artystką, wirtuozem gry na fortepianie, maluje, ukończyła konserwatorium. Poczuła bratnią duszę, bo do tej pory postrzegana była tylko jako piękna kobieta ozdabiająca ekran. Zdała sobie sprawę – tak mi mówiła – że chce być częścią takiego świata, który jest wyzwaniem filozoficznym, artystycznym i prowokującym wyobraźnię. Zresztą na casting zgłosiło się sporo aktorek znanych m.in. z „Gry o tron”, które walczyły o tę rolę. Z kolei John Malkovich fascynował się „Młynem i Krzyżem”. To jest zawsze kombinacja różnych wektorów.

Czy na planie daje Pan aktorom swobodę i możliwość kreowania postaci czy wręcz przeciwnie – ich gra jest ściśle przez Pana ukierunkowana ?
Na szczęście większość aktorów wybranych w castingu gra tak, że można tylko bić brawo. Zresztą każdy aktor musi być inaczej prowadzony – jedni potrzebują opieki, inni psychoanalityka, jeszcze inni potrzebują kumpla, któremu mogą zwierzyć się z problemów.

Do współpracy przy filmie zaprosił Pan także projektantkę Evę Minge. Jak wspomina Pan tę współpracę ?
Widziałem jedną z jej kolekcji i spodobała mi się jej oryginalność. Ponieważ mieliśmy w filmie bal u najbogatszego człowieka na świecie, pomyślałem, że warto by Evę Minge zaprosić do współpracy. Pomogła w tym Ewa Kochańska, która była odpowiedzialna za kostiumy. Eva z radością przyjęła propozycję i bardzo hojnie nas obdarowała swoimi kreacjami. Mało tego, znalazła firmy Kazar i Pako Lorente, które pomogły ubrać resztę gości luksusowego balu na dworze
multimiliardera granego przez Johna Malkovicha.

W jaki sposób „Dolina Bogów ” wpisuje się w Pańską twórczość filmową?
Nie wiem, bo to nie jest moja rola. Dzieci się rodzą, jakie się rodzą, kocha się je wszystkie, a moje filmy są moimi dziećmi.


Kadry z filmu:

DKF – “Nadzieja”

9.03.2021 – “Nadzieja”
Reżyseria: Maria Sødahl
Scenariusz: Maria Sødahl
Obsada: Andrea Bræin Hovig, Stellan Skarsgård
Zdjęcia: Manuel Alberto Claro
Producenci: Norwegia
Gatunek: Dramat psychologiczny
Rok produkcji: 2019
Czas trwania: 126 minut
Tytuł oryginalny: Håp

Opis filmu:

Oparty na prawdziwej historii film z wybitnymi kreacjami aktorskimi Andrei Braein Hovig i Stellana Skarsgarda, doskonale znanego polskiej publiczności (“Czarnobyl”, “Człowiek, który zabił Don Kichota”, “Dogville” czy “Buntownik z wyboru”) jest subtelną i wzruszającą opowieścią o chorobie, życiowych priorytetach i potrzebie bliskości. Obraz otrzymał na tegorocznym MFF w Berlinie nagrodę Europa Cinemas Label dla najlepszego filmu europejskiego.

W KINACH OD 25 WRZEŚNIA 2020

Co może się stać z miłością, gdy pewnego dnia pełna energii i wewnętrznej siły kobieta dowiaduje się, że ma przed sobą zaledwie trzy miesiące życia? Taka sytuacja zastaje Anję i jej partnera Tomasa tuż przed Bożym Narodzeniem. Doświadczoną parę, która przez lata bardziej niż na wzajemnym uczuciu skoncentrowana była na prowadzonych równolegle karierach artystycznych oraz dorastających dzieciach. Ich relacja przetrwała głównie ze względu na rodzinę.

Kiedy w Wigilię Bożego Narodzenia kobieta dowiaduje się, że ma nawrót choroby i nieoperacyjnego raka mózgu, życie bohaterów rozpada się na kawałki i ulega przewartościowaniu. Troska miesza się ze skrywanymi od lat pretensjami, a trudnemu do okiełznania lękowi towarzyszy frustracja. Kolejne tygodnie pokażą, czy Anja i Tomas odnajdą w sobie uczucie, które kiedyś ich połączyło, oraz czy będą w stanie przejść przez ten rodzinny dramat razem.


Film duńskiej reżyserki oparty jest na jej własnych przeżyciach. Koncentrując się na parze głównych bohaterów, Sødahl tworzy subtelną i wyważoną opowieść o życiowych priorytetach, odpowiedzialności za drugą osobę oraz bliskości. To uniwersalne studium dojrzałego związku jest tak poruszające w dużej mierze za sprawą znakomitych kreacji Andrei Bræin Hovig i jednego z najbardziej rozpoznawalnych szwedzkich aktorów Stellana Skarsgårda.


Prasa o filmie:

Ten film stanie się „wizytówką” Andrei Bræin Hovig, która stworzyła fantastyczną, a zarazem szokującą kreację kobiety cierpiącej na nieuleczalną chorobę.
Barry Hertz, Globe and Mail

Reżyserka Marie Sødahl jest prawdziwą artystką spokojnej, zdyscyplinowanej obserwacji.
Stephen Whitty, Screen International

Niełatwo nakręcić film podejmujący problem śmiertelnej choroby, który jest tak bogaty i dający satysfakcję.
Tadeusz Sobolewski, Gazeta Wyborcza

W świecie, w którym w sztuce ceniłoby się prawdę i przejrzystość, ten film mógłby być kandydatem do Oscara.
Michael Sicinski, Cinema Scope


Nagrody i festiwale:

2020 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie, nagroda Europa Cinemas Label dla najlepszego filmu europejskiego
2020 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Trondheim – nagroda dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej (Andrea Bræin Hovig) oraz dla najlepszej aktorki drugoplanowej (Gjertrud L. Jynge), nagroda za najlepsze kostiumy, nominacje: najlepsza reżyseria, najlepszy aktor pierwszoplanowy, najlepszy scenariusz, najlepsze zdjęcia
2019 – Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Toronto


Biogram reżyserki:

Maria Sødahl– ukończyła Duńską Szkołę Filmową w 1993 roku, ale już cztery lata wcześniej nakręciła pierwszy krótki metraż „Life Is Hard and Then You Die”. Podczas studiów pracowała AURORA FILMS Sp. z o.o., ul. Radziwie 7 lok. U08, 01-164 Warszawa, tel.: + 48 22 353 96 02 www.aurorafilms.pl jako reżyserka castingu, współpracując m.in. z Hansem Peterem Mollandem (prywatnie jej mężem). W 1995 roku wzięła udział w międzynarodowym projekcie filmowym, którego efektem był film „Love&Hate– European Stories”. W jego ramach Sødahl nakręciła dwudziestominutową etiudę „Sara”, za którą otrzymała Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu w Clermond-Ferrand. W 2000 roku wzięła udział w kolejnym zbiorowym przedsięwzięciu „De 7 dødssyndene”, obrazującym siedem grzechów głównych. Jej zadaniem było zinterpretowanie „gniewu”. Pełnometrażowy debiut to rok 2010 i film „Limbo”, uhonorowany pięcioma nagrodami Amanda na Norweskim Festiwalu Filmowym w Haugesund. Sødahl uznana została też za najlepszą reżyserkę na festiwalu w Montrealu w 2010 roku.
Filmografia:
2019 Nadzieja/Håp
2010 Limbo
2000 De 7 dødssyndene
2000 Vrede (kr.m.)
1995 Love&Hate – European Stories 1: Sara
1993 Bulldozer (kr.m.)
1989 Life Is Hard and Then You Die (kr.m.)

Plakat Filmu Van Gogh.

DKF – “Van Gogh. U bram wieczności.”

23.02.2021 – “Van Gogh. U bram wieczności”. reż. Julian Schnabel, USA, 2018, 110 min

Najnowszy film Juliana Schnabla to zmysłowa opowieść o najbardziej owocnym i zarazem najbardziej dramatycznym okresie życia Vincenta Van Gogha (Willem Dafoe). Malarz szuka nowego miejsca do życia. Za namową przyjaciela wyjeżdża z Paryża do Arles w Prowansji. Tam, zafascynowany feerią barw i grą światła, niedoceniany artysta tworzy swoje najsłynniejsze obrazy. Tam też, błąkając się po malowniczych polach, niosąc sztalugę, pędzle i farby, stopniowo popada w obłęd, a przy tym zyskuje pewność, że sensem jego życia jest sztuka. Film odkrywa tajemnicę jego zagadkowej śmierci i przedstawia jako człowieka z krwi i kości, pełnego sprzeczności, wspieranego przez ukochanego brata i przyjaciela Paula Gauguina, z którym pod koniec życia popadł w śmiertelny konflikt. Opowiada o człowieku, który godzi się z własnym przeznaczeniem i wbrew wszelkim przeszkodom do końca idzie swoją ścieżką. W doborowej obsadzie znaleźli się Mads Mikkelsen, Emmanuelle Seigner, Oscar Isaac i Rupert Friend. Willem Dafoe w głównej roli stworzył najwybitniejszą kreację w swojej karierze. Nie tyle zagrał Van Gogha, co się nim stał, za co zasłużenie otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora na festiwalu w Wenecji i nominację do Oscara.

Media o filmie

8/10 – recenzja Piotra Czerkawskiego na Filmwebie

„Moim zadaniem było zapomnieć o van Goghu jako o historycznej postaci, ale używając wszystkiego, co o nim wiemy i co stworzył, wyobrazić sobie, kim był. To film, który pomoże ci wyobrazić sobie jakim człowiekiem mógł być” – wyznał Willem Dafoe w wywiadzie z Eweliną Kołodziej w Noizz.pl 

„Reżyser filmu Julian Schnabel sam jest malarzem. Doskonale rozumie rozterki van Gogha. Zresztą kocha tego twórcę. Móc zagrać w filmie, którego reżyser w pełni utożsamia się w z bohaterem, to wspaniała sposobność i wielka radość” – Willem Dafoe powiedział Annie Serdiukow w wywiadzie dla „Wprost

„Wydaje się, że o van Goghu wiemy już wszystko. Ja chciałem zrobić film, który odchodzi od życiorysu, a skupia się na tym, jak Vincent patrzył na świat. To miał być film o istocie jego twórczości, bo malarstwo to był jego sposób komunikowania się ze światem” – opowiedział o pomyśle na film reżyser Julian Schnabel w rozmowie z Aleksandrem Hudzikiem w polskim wydaniu „Newsweeka”

„Znamy się  z Julianem Schnablem od 30 lat i jest moim przyjacielem. Znam go prywatnie i zawodowo, odwiedzałem go w studiu. Wiele rzeczy nas łączy. Praca z nim była prawdziwą przyjemnością i to on nauczył mnie malowania na potrzeby tego filmu, co było kluczowe dla mojej postaci. W końcu to film o malowaniu” – powiedział Willem Dafoe w wywiadzie dla tvn24, który przeprowadził Tomasz-Marcin Wrona

„Skrajne stany artysty są idealnie zagrane przez Willema Dafoe, który za swój występ powinien otrzymać wszystkie nagrody świata” – przyznaje Jakub Izdebski w recenzji dla portalu Interia 

„Wzruszający, inspirujący i do granic piękny obraz. Wizualna uczta estety ze sporą dawką dobrych dialogów”. – zachwyca się filmem Joanna Mroczkowska w magazynie Cosmopolitan

„Delikatny – to słowo najlepiej opisuje najnowsze dzieło Schnabela. Widz towarzyszy malarzowi w momentach smutku i szczęścia, pasji i rozpaczy” – komentuje film Konrad Bielejewski w tekście dla portalu Filmawka.pl 

„Vincentowi nie sposób nie współczuć – pod warstwą cierpienia, zagubienia i postępującej utraty kontroli nad swoimi zachowaniami, kryje się bardzo wrażliwy i wyczulony na piękno człowiek” – pisze Mikołaj Lewalski dla Film.org

Plakat Filmowy

DKF – “Nigdy Cię tu nie było”

16.02.2021 – NIGDY CIĘ TU NIE BYŁO
(You Were Never Really Here)


OPIS FILMU

Jej zniknięcie. Jego obsesje. Ich zemsta. Najlepsza rola męska (Joaquin Phoenix) oraz Najlepszy scenariusz (Lynne Ramsay) MFF w Cannes.
Okrzyknięty kobiecą odpowiedzią na „Taksówkarza” film wybitnej reżyserki Lynne Ramsay („Musimy porozmawiać o Kevinie”). Pełen pasji i gniewu thriller, który zachwyca precyzyjnie skonstruowaną intrygą i mistrzowską grą Joaquina Phoenixa („Ona”, „Wada ukryta”, „Mistrz”). Całości dopełnia hipnotyzująca muzyka Jonny’ego Greenwooda z zespołu Radiohead.„Nigdy cię tu nie było” to historia pełnego sprzeczności mężczyzny (Joaquin Phoenix) z mroczną przeszłością. Działał zawsze sam i zawsze poza prawem: przez wiele lat przyjmował zlecenia, z którymi system sprawiedliwości nie dawał sobie rady i których nie chciał się podjąć żaden prywatny detektyw. Widział już prawie wszystko. Prześladujące go wspomnienia sprawiają, że chciałby, aby świat o nim zapomniał. Jednak, poruszony historią uprowadzonej dziewczyny, podejmie się jej odnalezienia. Gotowy na wszystko, by odnaleźć młodą kobietę, niespodziewanie otrzyma szansę ocalenia samego siebie.

Joaquin Phoenix jakiego nie znacie.
The Guardian
Najnowszy film Lynne Ramsay rzuca na kolana.
Indiewire


JAK POWSTAWAŁ FILM
„Nigdy cię tu nie było” nie miał być kolejnym filmem Lynne Ramsay. W 2013 roku szkocka reżyserka stanęła na planie „Jane Got A Gun”, ale zeszła z niego już pierwszego dnia zdjęć – by nigdy nie wrócić. Powodem był konflikt z producentem Scottem Steindorffem, w efekcie sprawa zakończyła się w sądzie. Ostatecznie film z Natalie Portman w roli głównej powstał, jednak z inna obsadą i ekipą filmową. Nie odniósł większego sukcesu. – Byłam załamana – wspomina Ramsay. – To był dla mnie ciężki czas.
Ramsay, by odpocząć, wyjechała na grecką wyspę Santorini. Tam powstała adaptacja książki Jonathana Amesa o weteranie wojny w Zatoce, byłym agencie FBI, który podejmuje się odnalezienia porwanej córki senatora. W powieści Amesa spodobał się reżyserce główny bohater Joe, będący przykładem klasycznego antybohatera. – To postać pełna słabości i wad – tłumaczy Ramsay. – Człowiek doświadczony przez życie, żaden James Bond. Joaquin Phoenix był od początku jej wymarzonym aktorem do tej roli, aktorowi zaś spodobało się to, jak scenariusz przełamywał schematy hollywoodzkiego kina akcji. – Chcieliśmy odejść od stereotypów i skoncentrować na atrofii męskości – mówi aktor. Gdy tylko w jego napiętym kalendarzu pojawiło się okienko, zapytał Ramsay, czy jest w stanie rozpocząć produkcję w ciągu dwóch miesięcy. Nie widziała problemu, co zrobiło na Phoenixie olbrzymie wrażenie. To spontaniczne podejście charakteryzowało nie tylko atmosferę produkcji, ale też
często skutkowało genialnymi decyzjami podejmowanymi w ostatniej chwili. W dodatku aktor i reżyserka wyjątkowo do siebie pasowali. Phoenixa zawsze napędza sytuacja, w której na planie dochodzi do koniecznych zmian w scenariuszu, a Ramsay nigdy nie była specjalnie przywiązana do swoich tekstów. Wspólna praca i oddawanie się nastrojowi sceny bardzo im pasowało.
– Pracowaliśmy w gorączce, jak punkrockowy zespół – tak reżyserka podsumowała 29 dni produkcji w rozgrzanym latem Nowym Jorku.
Zdjęcia rozpoczęły się w momencie, gdy trzeci akt filmu nie był jeszcze skończony. Powstał już we współpracy z Phoenixem, na planie. W jednej z kluczowych scen, zaczerpniętej z książki, Joe – postać grana przez Phoenixa – strzela do mężczyzny w swoim własnym domu. Mimo widocznej wściekłości i determinacji by wydobyć z postrzelonego informacje, wkrótce obaj leżą obok siebie, nieporadnie śpiewając piosenkę Charlene „I’ve Never Been to Me”.
– W większości filmów postrzelony bohater od razu umiera – Ramsay tłumaczy zamysł tej sceny. – Jeśli jednak nie działoby się to tak szybko i pomiędzy strzelającym oraz postrzelonym wytworzyłaby się specyficzna więź? – Pomiędzy dublami zmienialiśmy i dodawaliśmy dialogi – kontynuuje Phoenix. – rozpatrywaliśmy też sięgnięcie po inne piosenki, a Lynne zastanawiała się nad różnymi sposobami montażu. W jednej mężczyźni mieli się trzymać za ręce, w innej nawet nie leżeli obok siebie. Aktor zaskoczony był też tym, że kiedy pojawiała się trudność w zagraniu jakiejś sceny, reżyserka sama wcielała się przed nim w określona postać. Phoenix spotkał się z czymś takim po raz pierwszy.
– Ramsay chciała poczuć to, co czują postaci – mówi aktor. – Kiedy w jednej ze scen mój bohater miał iść z młotkiem w ręku przez korytarz i zastanawialiśmy się, jak szybko powinien to robić, Lynne wzięła ode mnie ten młotek i zaczęła chodzić po planie – aż znalazła odpowiednie tempo. Ramsay i Phoenix byli tak zdeterminowani, by przełamywać schematy kina kryminalnego, że długo omawiali nawet sposób, w jaki Joe powinien wchodzić z pistoletem do kuchni, tak by scena nie stanowiła kalki z innych filmów.
– Zdarzało mi się mówić: „Lynne, to jest głupie, zupełnie jak z Agentów NCIS” – wspomina aktor. Ale świadoma tego Ramsey przy stole montażowym zmieniała zupełnie charakter niektórych scen. Tempo produkcji było tak szybkie, że do Cannes zgłoszono nieskończony film, z animowanym storyboardem w miejscu niektórych sekwencji, a na pierwszy pokaz prasowy kopia dojechała prosto ze studia dźwiękowego. Konkursowy pokaz zakończył się jednak siedmiominutową owacją, a z Cannes „Nigdy cię tu nie było” wróciło z nagrodami za Najlepszą rolę męską – dla Joaquina Phoenixa i za Najlepszy scenariusz dla Lynne Ramsay.


SYLWETKA REŻYSERKI

Joaquin Phoenix i Lynne Ramsay na premierze filmu „Nigdy cię tu nie było” na 61st BFI London Film Festival Lynne Ramsay urodziła się w 1969 roku w Glasgow. Reżyserka, scenarzystka, autorka zdjęć, uważana jest za jeden z najoryginalniejszych i najciekawszych głosów w brytyjskim kinie niezależnym. Absolwentka National Film School (dyplom w 1995 roku). Już szkolne filmy Ramsay wzbudziły duże zainteresowanie krytyki i jurorów międzynarodowych festiwali. Dyplomowy film pt. „Small Deaths” został uhonorowany Złotą Palmą dla najlepszego krótkiego metrażu na MFF w Cannes 1996. Jej krótkometrażówka „Kill the Day” (1997) zdobyła Nagrodę Jury MFFK w Clermont Ferrand, zaś dzięki krótkiemu metrażowi „Gasman” (1997) reżyserka ponownie zdobyła Nagrodę Jury MFF w Cannes. Od tamtej pory jest stałym gościem prestiżowej francuskiej imprezy. To właśnie tam, w festiwalowej sekcji Un Certain Regard, został pokazany jej pełnometrażowym debiut „Nazwij to snem” (Ratcatcher, 1999). Wśród wyróżnień przyznanych temu obrazowi znalazły się Nagroda Brytyjskiej Akademii Sztuki Filmowej i Telewizyjnej BAFTA 2000 dla najlepszego debiutu reżyserskiego roku, The Guardian New Director’s Award na festiwalu filmowym w Edynburgu, Nagroda im. Douglasa Hickoxa dla Najlepszego reżysera debiutanta podczas British Independent Film Awards, Srebrny Hugo za reżyserię na MFF w Chicago, Grand Prix na Arcachon Festival we Francji, Nagroda za scenariusz oryginalny na belgijskim Ghent Film Festival, Sutherland Trophy (czyli Nagroda za najbardziej oryginalny debiut fabularny) na London Film Festival. Równie wielkim sukcesem okazało się „Musimy porozmawiać o Kevinie” z roku 2011. Film zadebiutował w Konkursie Głównym MFF w Cannes, otrzymał kilka nominacji do nagrody BAFTA, przyniósł Ramsay nagrodę za Najlepszą reżyserię na gali British Independent Film Awards, uznany został Najlepszym filmem na Festiwalu filmowym w Londynie zaś Gildia Brytyjskich Scenarzystów uznała jego scenariusz za najlepszy w roku. W 2013 reżyserka odebrała nagrodę BAFTA za „Swimmer”, uznany najlepszym filmem krótkometrażowym.
Wybrana filmografia:
1996 – Small Deaths (kr.m.)
1997 – Kill the Day (kr.m.)
1997 – Gasman (kr.m.)
1999 – Nazwij to snem / Ratcatcher
2002 – Morvern Callar
2011 – Musimy porozmawiać o Kevinie / We Need to Talk About Kevin
2012 – Swimmer (kr.m.)
2017 – Nigdy cię tu nie było / You Were Never Really Here


SYLWETKA JOAQUINA PHOENIXA

Joaquin Phoenix urodził się w Puerto Rico. Karierę aktorską rozpoczął w wieku ośmiu lat. Jako młody chłopiec wystąpił w wielu serialach telewizyjnych, w tym tak przebojowych jak „Hill Street Blues”, „The Fall Guy” czy „Napisała: morderstwo”. Regularnie pojawiał się w emitowanym do 1986 roku show telewizji CBS „Gwiazda poranna/Gwiazda wieczorna”. W tym samym roku zagrał również w swoim pierwszym filmie długometrażowym pt. „Kosmiczny obóz”. Rok później Phoenix wystąpił u boku własnej siostry Summer Phoenix oraz Carole King w „Ruskich na Florydzie”. Po upływie kolejnych dwóch lat młody aktor został zaangażowany przez Rona Howarda do roli nastoletniego syna Dianne Wiest w cieszącej się sporą popularnością serii komediowej „Spokojnie, tatuśku”. Phoenix powrócił do aktorstwa w 1996 roku, zachwycając widownię i krytyków rolą u boku Nicole Kidman w „Za wszelką cenę” Gusa Van Santa. Na młodego aktora zwróciła uwagę, między innymi, recenzentka filmowa New York Timesa, Janet Maslin, pisząc, że jest kimś, „kogo warto obserwować”. Kolejna rola Phoenixa to występ w 1997 roku wraz z Liv Tyler, Billym Crudupem i Jennifer Connely w „Abottach prawdziwych” oraz – tego samego roku – w „Drodze przez piekło” Olivera Stone’a, gdzie pojawili się także Claire Danes, Jennifer Lopez oraz Sean Penn. W 1998 roku Phoenix dwukrotnie zagrał u boku Vince Vaughna, tworząc dwie zupełnie odmienne role – Amerykanina osadzonego w więzieniu za posiadanie narkotyków należących do jego partnera (Vaughn) w „Powrocie do Raju” oraz naiwniaka, towarzyszącego wygadanemu seryjnemu mordercy (Vaughn) w czarnej komedii „Martwe gołębie”. Kontynuując wspinaczkę po szczeblach aktorskiej kariery, Phoenix doczekał się olbrzymiego uznania za rolę w wyreżyserowanym przez Joela Schumachera „8 MM”, gdzie gra sprzedawcę w sklepie z materiałami pornograficznymi.
Kluczowym dla jego kariery okazał się rok 2000, kiedy to Phoenix zagrał w trzech filmach i otrzymał pierwszą nominację do Oscara – za występ u boku Russella Crowe’a i rolę cesarza Kommodusa w obrazie Ridley’a Scotta „Gladiator”. Poza nominacjami do Oscara, Złotych Globów i nagród BAFTA, rola ta przyniosła aktorowi nagrodę stowarzyszenia krytyków filmowych. Kolejnym krokiem był występ w nominowanym do Oscara „Zatrutym piórze”, wyreżyserowanym przez Philipa Kaufmana na podstawie sztuki Douglasa McGratha, opisującej dzieje markiza De Sade. Gra w u boku Kate Winslet i Geoffrey’a Rusha przyniosła Phoenixowi nagrodę BFC za Najlepszą rolę drugoplanową. Tego samego roku aktor pojawił się w „Ślepym torze” Jamesa Gray’a – u boku Marka Wahlberga, Jamesa Caana, Faye Dunaway, Ellen Burstyn i Charlize Theron. Następny film w karierze Phoenixa to przebój
światowych kin – „Znaki” M. Night Shyamalana. Do pracy z tym reżyserem aktor wrócił już dwa lata później, w gotyckim thrillerze „Osada”, wcielając się w postać młodego członka XIX – wiecznej społeczności, marzącego o zobaczeniu świata poza granicami wioski. Chwilę później mogliśmy usłyszeć go w disneyowskiej animacji „Mój brat niedźwiedź”, gdzie użyczył swego głosu głównej postaci: Kenai. Tego samego roku Phoenix wystąpił u boku Claire Danes w melodramacie „Wszystko dla miłości”. Następne role Phoenixa to kreacje w „Buffalo Soldiers” oraz w „Płonącej pułapce”. W roku 2004 olbrzymie uznanie przyniosło mu wcielenie się w cynicznego dziennikarza obserwującego masowe mordy Tutsi w wyreżyserowanym przez Terry’ego George’a „Hotelu Rwanda”. Dwa lata później z równie wielkim entuzjazmem przyjęto występ Phoenixa w roli legendarnego piosenkarza Johnny’ego Casha w biograficznym obrazie Jamesa Margolina „Spacer po linie”. Za rolę u boku nagrodzonej Oscarem Reese Witherspoon, aktor otrzymał swoją drugą nominację do nagrody Akademii (tym razem za najlepszą rolę pierwszoplanową), zdobył Złoty Glob za Najlepszą kreację aktorską.
Rok 2007 to ponowna praca z Markiem Wahlbergiem i reżyserem Jamesem Gray’em, tym razem przy „Królach nocy” oraz występ w wyreżyserowanej przez Terry’ego George’a „Drodze do przebaczenia”, poruszającym dramacie, w którym partnerowała mu Jennifer Connelly. Nakręceni rok później
„Kochankowie” w których zagrał wraz z Gwyneth Paltrow i Isabellą Rossellini to jego trzeci film wyreżyserowany przez Jamesa Gray’a.
W październiku 2008 roku podczas konferencji prasowej aktor oznajmił, że rezygnuje z dalszej kariery filmowej, by skupić się na tworzeniu muzyki. Okazało się jednak, że była to jedynie część roli przygotowanej na potrzeby „Jestem, jaki jestem” (reż. Cassey Affleck). Film miał swoją premierę na MFF w Wenecji, pokazano go również podczas MFF w Toronto w 2010 roku. W 2012 roku swoją premierę miał głośny „Mistrz” Paula Thomasa Andersona,
gdzie Phoenix zagrał główną rolę – u boku Philipa Seymoura Hoffmana i Amy Adams.
Rok później wystąpił w „Imigrantce”, kolejnym filmie Jamesa Gray’a. Wielkim sukcesem okazała się „Ona” w reżyserii Spike’a Jonze’a, w którym aktor zagrał mężczyznę zakochanego w systemie operacyjnym swojego komputera. Głosu maszynie użyczyła Scarlett Johansson. W 2014 do swojego kolejnego filmu, „Wady ukrytej” na podstawie powieści Thomasa Pynchona, zaangażował go Paul Thomas Anderson, a rok później po raz pierwszy wystąpił u Woody’ego Allena – w „Nieracjonalnym mężczyźnie” (u boku Emmy Stone).

Będąc zaangażowanym społecznie aktywistą, Phoenix udziela swego wsparcia licznym organizacjom charytatywnym zajmującym się prawami człowieka i ochroną praw zwierząt, przede wszystkim Amnesty International, The Art of Elysium, Heart, The Peace Alliance, PETA. Zasiada także w radzie nadzorczej The Lunchbox Found.
Głos aktora można usłyszeć między innymi w filmie „Mieszkańcy Ziemi”, opisującym nadużycia w hodowli zwierząt, za co w 2005 roku nagrodzono go specjalną nagrodą podczas festiwalu w San Diego. Dziełem Phoenixa jest również narracja w pochodzącym z tego samego roku filmie dokumentalnym „Wciąż żyję: pamiętniki młodych ludzi, którzy żyli w czasie Holocaustu”.
Aktor wyreżyserował również kilka wideoklipów, między innymi dla Ringside, She Wants Revenge, People in Planes, Arckid, Alberta Hammonda Jr. oraz Silversun Pickups. Wkrótce będziemy mogli oglądać Phoenixa w biograficznym „Don’t Worry, He Won’t Get Far On Foot” w reżyserii Gusa Van Santa na podstawie życia i twórczości amerykańskiego rysownika Johna Callahana oraz jako Jezusa Chrystusa w „Marii Magdalenie” u boku swojej życiowej partnerki Rooney Mara, która zagra tytułową rolę.

Wybrana filmografia:
1981 – Posterunek przy Hill Street / Hill Street Blues (TV)
1984 – Backwards: The Riddle of Dyslexia (TV)
1985 – Kids Don’t Tell (TV)
1985 – Alfred Hitchcock Presents (TV)
1986 – Gwiazda poranna/Gwiazda wieczorna / Morningstar/Eveningstar (TV)
1986 – Kosmiczny obóz / SpaceCamp
1987 – Ruscy na Florydzie / Russkies
1988 – Świadek morderstwa / Secret Witness (TV)
1989 – Spokojnie, tatuśku / Parenthood
1991 – Walking the Dog
1995 – Za wszelką cenę / To Die For
1997 – Abbottowie prawdziwi / Inventing the Abbotts
1997 – Droga przez piekło / U Turn
1998 – Powrót do raju / Return to Paradise
1998 – Martwe gołębie / Clay Pigeons
1999 – Osiem milimetrów / 8MM
2000 – Gladiator
2000 – Ślepy tor / The Yards
2000 – Zatrute pióro / Quills
2001 – Buffalo Soldiers
2002 – Znaki / Signs
2003 – Wszystko dla miłości / It’s All About Love
2004 – Płonąca pułapka / Ladder 49
2004 – Osada / The Village
2004 – Hotel Ruanda / Hotel Rwanda
2005 – Spacer po linie / Walk the Line
2007 – Królowie nocy / We Own the Night
2007 – Droga do przebaczenia / Reservation Road
2008 – Kochankowie / Two Lovers
2010 – Joaquin Phoenix: Jestem, jaki jestem / I’m Still Here
2012 – Mistrz / The Master
2013 – Ona / Her
2013 – Imigrantka / The Immigrant
2014 – Wada ukryta / Inherent Vice
2015 – Nieracjonalny mężczyzna / Irrational Man
2017 – Nigdy cię tu nie było / You Were Never Really Here
2019 – Joker


NIGDY CIĘ TU NIE BYŁO / YOU WERE NEVER REALLY HERE
Reżyseria i scenariusz – Lynne Ramsay
Na podstawie powieści – Jonathana Amesa
Zdjęcia – Thomas Townend
Muzyka – Jonny Greenwood
Kostiumy – Małgosia Turzańska
Scenografia – Tim Grimes
Montaż – Joe BiniW rolach głównych:
Joaquin Phoenix Joe
Judith Roberts Matka Joe’ego
Ekaterina Samsonow Nina
John Doman John McCleary
Alex Manette Senator Votto
Dante Pereira-Olson Młody JoeProducenci – Rosa Attab, Pascal Caucheteux, James Wilson, Rebecca O’Brien, Lynne Ramsay
Produkcja – Why Not Productions, Film 4, BFI
Wlk. Brytania / Francja / USA
rok produkcji: 2017
czas trwania: 85 min.
2.35:1 – dźwięk Dolby Digital
Kolor


KADRY Z FILMU

Street-art-info

STREET-ART na warsztat

Miło nam poinformować, że Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności przyznała dotację dla Gminnego Ośrodka Kultury “Promyk” w Regionalnym Konkursie Grantowym Programu Równać Szanse 2020 administrowanym przez Polską Fundację Dzieci i Młodzieży na realizację projektu “Street art – na warsztat”.

W trakcie jego realizacji – od lutego do lipca 2021 – młodzież będzie mogła wykazać się różnego rodzaju talentami (artystycznymi, organizacyjnymi, społecznymi) oraz dzięki praktyce pod okiem profesjonalistów – nabyć nowe umiejętności. Stawiamy również na integrację i dobrą zabawę.

OPIS PROJEKTU:
Wiodącą tematyką projektu jest street art uzupełniony o dodatkowe elementy, tj. zajęcia integracyjne, plener fotograficzny, warsztaty małych form graficznych, konsultacje z grafiki komputerowej, poprowadzone przez absolwentów uczelni artystycznych, pedagogicznych oraz profesjonalnych grafików i fotografów.
Młodzież weźmie udział w warsztatach artystycznych, a następnie samodzielnie spróbuje swoich sił w tworzeniu muralu. Celem warsztatów będzie integracja, nauka pracy w grupie i organizacji pracy, ale także poznanie w praktyce tajników warsztatu pracy współczesnych artystów. Efektem będzie podniesienie
kompetencji młodzieży w zakresie obróbki fotografii, grafiki komputerowej i warsztatowej, umiejętności współpracy z organizacjami oraz zwiększenie wiary młodych we własne siły i możliwości.
Zakończenie projektu będzie spotkaniem otwartym dla mieszkańców, podczas którego nastąpi pokaz taneczny (hip-hop), prezentacja reportażu z działań młodzieży, podziękowania osobom i instytucjom wspierającym projekt. Jednym z elementów wieńczących projekt będzie również aukcja charytatywna (na wspólnie wybrany przez młodych cel) prac wykonanych przez młodzież podczas realizacji projektu. Na finale planowana jest również prezentacja muralu powstałego na terenie gminy. Spotkania będą się odbywały z częstotliwością co najmniej raz na dwa tygodnie w terminach, które ustalimy wspólnie. W razie konieczności pracy zdalnej część zajęć, szczególnie w początkowym okresie, przewidziana jest na platformie zoom.
plakat informacyjny
plakat informacyjny

TRADYCJE WIGILIJNE NASZEGO REGIONU

Izba Regionalna w “Starej Stolarni” czeka na odwiedzających świątecznie przystrojona od 6 grudnia do 2 lutego.

O tradycjach świątecznych naszego regionu opowiada Pani Barbara Rosiek w powyższym filmie, a “na żywo” można wszystko obejrzeć w Starej Stolarni! Poniżej prezentujemy kilka fragmentów świątecznej ekspozycji.

Godne święta w Beskidach

(“Godne” – na zakończenie “godu” czyli roku)

Połaźniczka (czyli jodełka zawieszana pod sufitem), jako drzewko zawsze żywe i zielone – to symbol nieśmiertelności. Jest ono również symbolem obfitości, co odzwierciedlają słowa życzeń: “cobyście mieli wszystkiego dości jako na tej połaźniczce ości”. Przyozdobiona była małymi rajskimi jabłuszkami (symbol boskiej bezwarunkowej miłości), orzechami (zarodek życia i mądrość) cebulą (symbol zdrowia), czosnkiem (zdrowie i ochrona) oraz “pajączkami” ze słomy symbolizującymi cykl wegetacji.

Wierzchołek połaźniczki skierowany jest w dół, aby jego wzrost “spływał” na domowników i obejmował ich swoją żywotnością i dobrobytem. Wierzchołek ozdobiony jest “światem” mającym swoje korzenie w ikonografii chrześcijańskiej. “Świat” – to glob wykonany z opłatków, symbol kuli ziemskiej, na której narodził się Jezus.

Siano znajdujące się pod obrusem (później również banknoty) to symbol dobrobytu. Obrus stanowiła lniana płachta wykorzystywana do siewu na wiosnę (wrzucało się do niej piętkę z chleba, ziarna zbóż ze stołu wigilijnego, kawałek opłatka, kotki bazi z palm wielkanocnych, skorupki jajek – na obfitość zbiorów). Działanie takie miało na celu podkreślenie naturalnych cykli, w zgodzie z którymi żyjemy (symbole zebranych plonów wracają do ziemi, żeby w przyszłym roku znów się odrodzić).

Pod stołem w koszu kładło się warzywa okopowe, które zostaną posadzone na wiosnę, a podłoga wyłożona była słomą.

Dodatkowe nakrycie (kiedyś dodatkowa łyżka, bo jadło się z jednej miski) przeznaczone było dla naszych przodków, dzięki którym istniejemy. Dla nich również zapalano żywy ogień w postaci płonących świec. Później dodatkowe nakrycie miało również czekać na niespodziewanego gościa. Jedność z przodkami symbolizował również łańcuch owinięty wokół nóg stołu. Łańcuch to ogniwa połączonych rodów naszych przodków. Trzymano na nim nogi na znak połączenia.

Żelazo, z którego wykonany jest łańcuch, jest też symbolem zdrowia. Również żelazna moneta leżała w misce z wodą przeznaczoną do obmycia się przed wieczerzą – miała zapewnić świeżość i zdrowie.

Przy stole ustawiano ławę z przygotowanymi potrawami, tak, aby gospodyni nie musiała odchodzić od stołu. Wszyscy siedzieli razem nie wstając i nie przerywając jednoczącego kręgu.

Potrawy przygotowane ze wszystkich płodów ziemi, które rosły w gospodarstwie, jako dziękczynienie i nadzieja na powtórzenie obfitych plonów. Dobrze, jeśli potraw było 12 – jak ilość miesięcy i Apostołów. Były to  m.in. zupy z płodów rolnych (fasolowa, grzybowa, żur owsiany, barszcz), kapusta z dodatkami (grzyby, groch, ziemniaki), kompot z suszonych owoców, ciasta z makiem i serem, chleb z masłem i miodem, orzechy i jabłka. Przy jedzeniu rozmawiali tylko gospodarze i “zaklinali” przyszłe zbiory planując co gdzie zostanie posadzone.

Okrągły chleb pieczony w domu z własnych plonów, musiał być z dziurką na środku (z “pępuszkiem”) – symbolizował dobrobyt i obfitość. Zanim pojawił się opłatek dzielono się przed wieczerzą właśnie chlebem.

Należało zadbać również o zwierzęta, dla których piekło się specjalne ziołowe pieczywo oraz karmiono kolorowymi opłatkami. Jabłko przekrawano w poprzek – jeśli środek stanowiła piękna gwiazda – wróżyła dobry rok. Podobne wróżby odnajdywano również w orzechach.

Po wigilii zostawiano na stole część potraw, tak, aby móc ugościć kolędników.  Dla zachowania równowagi w przyrodzie oraz z wdzięczności za plony dzielono się tymi darami z kolędnikami, którzy w zamian składali życzenia.

Na podstawie opowiadań etnografa z Muzeum Miejskiego w Żywcu – mgr Barbary Rosiek
przygotował Gminny Ośrodek Kultury “Promyk” w Bystrej.

 

Plakat Spotkanie Z Psychodietetykiem

RADOSNE ŚWIĘTA INNE NIŻ WSZYSTKIE – FILM

Makowiec bez pieczenia

porcja na formę 20×25 cm; czas przygotowania: 25 minut plus czas chłodzenia i namaczania

składniki:

1 szklanka suszonych daktyli bez pestek

1 ½  szklanki orzechów lub migdałów

1 łyżka oleju kokosowego

3 szklanki mielonego maku

1 szklanka rodzynek

1 łyżeczka cynamonu

3 łyżki powideł z róży

3 łyżki miodu

100 ml brandy

Ewentualnie 1 kieliszek ajerkoniaku

6 daktyli

Garść orzechów laskowych

do dekoracji: wióry (chipsy) kokosowe, suszona żurawina w całości, połówki orzechów włoskich.

wykonanie:

1. Mak wsypuję do miski, zalewam wrzątkiem (1 1/2 szklanki) i odstawiam na noc.

2. Rodzynki zalewam brandy i/lub mocną czarną herbatą i odstawiam na noc.

3. Rozmoczony mak mieszam z miodem, powidłami, cynamonem, namoczonymi rodzynkami (brandy ostrożnie wlewam, aby zbytnio nie rozrzedzić masy) oraz posiekanymi daktylami (6 sztuk) i orzechami laskowymi. Odstawiam w chłodne miejsce.

4. Daktyle płuczę na sicie, zalewam wrzątkiem i odstawiam na 15 minut, po czym osączam i miksuję na jednolitą masę w robocie kuchennym.

5. Dorzucam orzechy/migdały i miksuję z pastą daktylową i olejem kokosowym na gęstą masę o konsystencji plasteliny.

6. Gotową masą wylepiam dno formy wyłożonej pergaminem. Na takim orzechowo-daktylowym spodzie układam masę makową, zdobię po wierzchu wiórami kokosowymi, połówkami orzechów włoskich, suszoną żurawiną.

7. Schładzam w lodówce, wyjmuję na talerz, kroję.

Pozdrawiam serdecznie
Wiesława Rusin

 

Pocztówka Bystra

WYNIKI KONKURSU “Pocztówka z Bystrej, Mesznej i Wilkowic”

W konkursie artystycznym dla dzieci i młodzieży “Pocztówka z Bystrej, Mesznej i Wilkowic”
w dniu 10.12.2020 r.
jury w składzie:
Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury “Promyk” – Agnieszka Sech-Brzóska
Referent ds. Strategii i Promocji Gminy – Maciej Mrówka
Przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Spraw Społecznych – Antoni Kufel
Kierownik ds. Administracji i Kultury GOK “Promyk” – Łukasz Hola
Specjalista ds. Administracji i Kultury GOK “Promyk” – Elżbieta Fabirkiewicz
przyznało następujące miejsca:

I miejsce – Andrzej Pobożny
II miejsce – Maja Bogacz
III miejsce – Patryk Grabski
wyróżnienie: Julia Lupa
wyróżnienie: Mieszkańcy DPS w Bystrej Fundacja “Sadyba”

Serdecznie gratulujemy!



I miejsce – Andrzej Pobożny

Komplet prac złożony z pieknych zdjęć przedstawiających charakterystyczne miejsca poszczególnych sołectw, dobrze zestawiony i skomponowany.

 


II miejsce – Maja Bogacz

Oryginalna pocztówka o wysokiej wartości artystycznej. Praca wykonana w technice akwareli, zawierająca unikatowe, ręcznie rysowane liternictwo.

 


III miejsce – Patryk Grabski

Pocztówka złożona z pięknych zdjęć Wilkowic. Całość harmonijna, utrzymana w eleganckim klimacie. Praca kompletna, zawierająca również rewers.


wyróżnienie – Julia Lupa


wyróżnienie – Mieszkańcy DPS w Bystrej Fundacja “Sadyba”

Back To Top
X
Skip to content